Wojsko od tygodni próbuje doręczyć decyzję o odwołaniu dowódcy 13. Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Płk Paweł Piątkowski zniknął po kontroli, która wykazała poważne nieprawidłowości. Choć wojsko nie może go namierzyć, w czwartek nastąpi finał tej historii.
Afera w 13. Śląskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej wciąż trwa. Po publikacjach Onetu z końca lutego Ministerstwo Obrony Narodowej oraz dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej wysłały do jednostki komisje kontrolne. Ich zadaniem było sprawdzenie zarzutów dotyczących funkcjonowania brygady oraz roli jej dowódcy, płk. Pawła Piątkowskiego. Ustalenia kontrolerów okazały się dla oficera druzgocące.
Z dokumentów i relacji żołnierzy wynika, że dowódca miał nie tylko tolerować poważne nieprawidłowości, ale również chronić jednego z żołnierzy — por. Zbigniewa K.-G. To właśnie wobec niego prokuratura w Tarnowskich Górach prowadzi śledztwo w sprawie gwałtu na nastolatce oraz podawania nieletnim narkotyków.