W Bułgarii wybuchł skandal związany z obozem wojskowym, w którym weterani z państw zachodnich, w tym z USA, mieli rzekomo szkolić Rosjan do walk w Ukrainie. Do takich wniosków prowadzi specjalny raport wywiadowczy sporządzony dla NATO. Według doniesień medialnych wśród instruktorów mieli znaleźć się byli członkowie sił specjalnych i policji. Firma zarządzająca obozem zaprzecza zarzutom.
W zagranicznych mediach pojawiły się informacje, że zachodni weterani, w tym ze Stanów Zjednoczonych, szkolą Rosjan do walk w Ukrainie. Wszystko miało odbywać się na terenie obozu wojskowego na północy Bułgarii. Jako pierwszy o możliwości prowadzenia takich praktyk donosił na początku tego miesiąca brytyjski dziennik "The Telegraph".
"W wyciekłej notatce wywiadowczej sporządzonej dla Sojuszu stwierdzono z ’wysokim stopniem pewności’, że Rosja rekrutowała tych weteranów do szkolenia własnych obywateli, a także ’czynnego personelu wojskowego’ za pośrednictwem europejskiego obozu bojowego" - czytamy na łamach amerykańskiego portalu Military.com.