Tysiące ludzi doświadczonych głodem i przemocą uciekają z objętych walkami obszarów Sudanu. Jednak z przejętego przez bojówkę miasta Al-Faszir uciekinierów jest mniej, niż się spodziewano. Lekarze bez Granic tłumaczą, co może to oznaczać i dlaczego martwi ich to szczególnie.
- Al-Faszir, oceniając na podstawie relacji ocalałych, jest po prostu miejscem zbrodni. Celowe ataki na ludność cywilną, o których słyszałem wielokrotnie, muszą się skończyć - mówił w niedawnym nagraniu podsekretarz Generalny ONZ ds. Pomocy Humanitarnej Tom Fletcher. Odwiedził on w tym miesiącu Sudan, gdzie ONZ-owskie agencje i organizacje międzynarodowe starają się pomóc cywilom, cierpiącym z powodu wojny domowej.