Niemal 3 miliony złotych – tyle Polskę kosztował już spór o ambasadorów. Ze względu na brak podpisu prezydenta kilku odwołanych z placówek nominatów PiS wciąż pobiera wynagrodzenia. Kancelaria Prezydenta oskarża MSZ o ignorowanie „prerogatyw” prezydenta. MSZ odpowiada: to prezydent nadużywa władzy
Prezydent Karol Nawrocki wciąż nie złożył ani jednego podpisu pod wnioskami o nominację ambasadorów, których powołania chce szef MSZ Radosław Sikorski. Nie podpisał też ani jednego wniosku o odwołanie z funkcji ambasadorów nominatów poprzedniego rządu.
Na podpis prezydenta wciąż czekają wnioski w sprawie powołania na stanowiska 35 osób, które już wyjechały na placówki i pełnią funkcję ich kierowników w randze chargé d’affaires oraz wnioski o powołanie kolejnych 14 osób, które szykują się do wyjazdu.