Minister Waldemar Żurek, który był ofiarą afery hejterskiej siedział w jednej ławie z Łukaszem Piebiakiem, główną postacią w tej aferze. A naprzeciwko nich siedział sędzia TK Krystian Markiewicz, główna ofiara afery hejterskiej. Po raz pierwszy wszyscy jawnie zeznawali.
Drogi ofiar i głównych sprawców afery hejterskiej w wymiarze sprawiedliwości, która wstrząsnęła Polską w 2019 roku, po blisko siedmiu latach przecięły się w Sądzie Okręgowym w Warszawie.
W środę 22 kwietnia 2026 roku w jednej ławie sądowej usiedli minister sprawiedliwości Waldemar Żurek (były sędzia) oraz sędziowie Łukasz Piebiak oraz Jakub Iwaniec. Pierwszy był jednym z celów afery hejterskiej, która polegała na atakach i hejtowaniu sędziów, którzy bronili praworządności. Ataki były inspirowane z resortu Ziobry i przy wykorzystaniu informacji z teczek personalnych sędziów – tzw. zielone teczki -, znajdujących się w resorcie.