Świat z niepokojem obserwuje sytuację w Kongu. Rozprzestrzenia się tam jeden z najgroźniejszych wirusów na świecie i to w rzadkiej odmianie. Liczba zakażeń przekroczyła 5 tys., niemal połowa chorych zmarła. WHO ostrzega, że epidemia eboli w Kongu może osiągnąć rozmiary porównywalne z największą tragedią w historii tej choroby.
Ponad 5 tys. zakażeń wirusem ebola. WHO bije na alarm
Kongo zmaga się z jedną z największych w historii epidemią eboli, należącej do najgroźniejszych chorób zakaźnych na świecie. Liczba potwierdzonych przypadków przekroczyła już 5 tys., poinformowała agencja AP, przypominając, że za wybuch odpowiada rzadka odmiana wirusa — Bundibugyo. Nie ma na nią zatwierdzonej szczepionki ani skutecznego leczenia.
Jak podaje AP, do tej pory odnotowano 5021 zakażeń i 2378 zgonów (stan na 19 sierpnia). Eksperci Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ostrzegają, że liczba ofiar może zbliżyć się do tragicznej epidemii z Afryki Zachodniej z lat 2014-2016, kiedy zmarło ponad 11 tys. osób.