Oficjalnie Irańczycy z pompą świętują wycofanie się ostatnich oddziałów amerykańskich z ich kraju. Jednak z ich prywatnych rozmów wynika, że panuje wśród nich ogromny strach przed nową falą przemocy. Szczególnie region Kurdystanu na północy czuje się bezbronny — nie bez powodu.
Humam Aljboori przesuwa się nerwowo na krześle przy biurku. — Świętować, że pozbywamy się Amerykanów? — pyta z irytacją dyrektor szkoły. 30 września oficjalnie upływa termin wycofania wojsk amerykańskich z Iraku. W stolicy, Bagdadzie, koniec amerykańskiej obecności wojskowej obchodzony jest czterema oficjalnymi świątecznymi dniami, które są nazywane "Dniami Niepodległości". Urzędy, szkoły i uniwersytety będą zamknięte.