Fotografia „Ostatni Żyd w Winnicy”, przedstawiająca egzekucję mężczyzny strzałem w głowę, jest znanym od dawna dokumentem Holokaustu. Tożsamość sprawcy była do niedawna nieznana. Zagadkę pomogła rozwiązać rodzina.
Gazeta „Sueddeutsche Zeitung” w weekendowym wydaniu poświęciła procesowi dochodzenia do prawdy całostronicowy materiał. Dwa lata temu historyk Juergen Matthaeus, do marca 2025 r. szef działu badawczego Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie, doszedł do wniosku, że podpis pod zdjęciem jest błędny. Miejscem egzekucji uwiecznionym przez fotografa nie jest Winnica, lecz Berdyczów. Do zbrodni doszło 28 lipca 1941 r., wkrótce po ataku Niemiec na Związek Sowiecki.
Kilka tygodni temuzdjęcie ponownie pojawiło się w międzynarodowej prasie. Matthaeus podał nazwisko sprawcy - był nim Jakobus Albertus Onnen. Na jego ślad naprowadzili historyka krewni sprawcy.
Nazistami byli inni