Rosja przechwyciła sporą liczbę dronów ukraińskich i może ich użyć jako elementu prowokacyjnego - przekazał szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że kwestia ta będzie tematem obrad rządowego komitetu bezpieczeństwa.
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że zagrożenie ze strony Rosji jest "cały czas bardzo wysokie" i on "nigdy nie wprowadziłby stanu uspokojenia" w tym zakresie. - Rosja wstępuje szczebel po szczeblu w drabinie eskalacyjnej, również w przestrzeni internetowej - zauważył polityk.
Szef resortu obrony przypomniał, że tylko w ostatnim tygodniu doszło do trzech operacji przejęcia rosyjskich samolotów nad Bałtykiem przez myśliwce polskie i szwedzkie. - Cały czas mamy do czynienia z badaniem odporności naszych systemów obrony powietrznej, infrastruktury krytycznej, szczególnie w obszarze działań w internecie, zakłócanie (sygnału) GPS - wymieniał Kosiniak-Kamysz.