— Zdecydowałem się zabrać głos, bo nie mogę już słuchać, jak się zachowujecie hieny z PiS-u. Jesteście hienami. Na krzywdzie tej kobiety robicie ohydne politykierstwo. W tej sprawie reakcja polskiej policji była natychmiastowa — zwrócił się do posłów PiS w Sejmie minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Chodzi o sprawę gwałtu na młodej policjantce, do którego doszło na początku stycznia na terenie Oddziału Prewencji Policji w Warszawie.
— W ciągu 12 godzin ten gość trafił do aresztu, siedzi za kratkami, został zawieszony w czynnościach służbowych. Nie ma w polskiej policji miejsca dla osób, które dopuszczają się tak ohydnych czynów. Tym się różnimy od was, że my w takich sprawach reagujemy, reagujemy twardo i natychmiast. Nie tuszujemy niczego tak, jak wyście to robili — mówił dalej Kierwiński.