Republikanie po cichu odetchnęli z ulgą, gdy Sąd Najwyższy uchylił w piątek wprowadzone przez Donalda Trumpa cła — ale to uczucie może okazać się ulotne. Prezydent szybko dolał oliwy do ognia, ogłaszając 10-procentowe taryfy na cały świat. Coraz więcej republikańskich polityków nie zgadza się z polityką przywódcy, a ostatnie wydarzenia mogą wywrzeć na nich ostateczną presję. Zwłaszcza że według sondaży nawet wielu wyborców Trumpa uważa, że cła szkodzą USA, Amerykanie boją się o ceny i przyszłość, a wybory uzupełniające zbliżają się wielkimi krokami. — [Polityka celna] destabilizuje gospodarkę — wyznaje jeden z republikanów.
Decyzja sądu o unieważnieniu globalnych ceł prezydenta zapadła w momencie, gdy obawy o przystępność cenową i koszty utrzymania nadal mobilizują wyborców przed wyborami uzupełniającymi. Wielu republikanów popierających wolny handel spędziło ostatni rok martwiąc się, że cła spowodują wzrost cen, zdestabilizują gospodarkę i zniweczą ich nadzieje na utrzymanie kontroli nad Kongresem w listopadzie.
— Jest bardzo prawdopodobne, że Sąd Najwyższy rzucił gospodarce Trumpa koło ratunkowe, a prezydent je odrzuca i domaga się kotwicy. Cła te nie wpłynęły korzystnie na narrację dotyczącą przystępności cenowej — mówi Matthew Bartlett, republikański strateg i były urzędnik Departamentu Stanu Trumpa. — To po prostu nie było pomocne — kropka.