Szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego generał brygady Jarosław Stróżyk powiedział, że ulokowany w strukturach MON szpieg z pewnością miał ogromną wiedzę użyteczną dla obcych wywiadów. Według Stróżyka jego zatrzymanie to "niewątpliwy sukces".
W ubiegły wtorek w siedzibie Ministerstwa Obrony Narodowej w warszawskiej Alei Niepodległości w efekcie wielomiesięcznego postępowania SKW zatrzymany został jeden z wieloletnich cywilnych pracowników resortu, przez lata związany z różnymi departamentami zajmującymi się przede wszystkim strategią i planowaniem obronnym. Rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński przekazał wtedy, że SKW zdobyła "potężne, obciążające go informacje".
W środę zatrzymanemu postawiono zarzut szpiegostwa, określony w art. 130 par. 2 Kodeksu karnego. Dotyczy on działania na rzecz obcego wywiadu - w tym wypadku jednego z państw z "kierunku wschodniego" - i udzielania mu wiadomości, której przekazanie może wyrządzić szkodę RP. Czyn ten podlega karze więzienia od 8 lat do nawet dożywocia. W środę sąd zastosował wobec zatrzymanego areszt na trzy miesiące.