Szpital Miejski w Miastku przestał przyjmować pacjentów. Zadłużenie przekroczyło 40 milionów złotych, a w sądzie leży już wniosek o upadłość. Mieszkańcy wyszli na ulice, by wyrazić swój sprzeciw wobec likwidacji placówki.
W środę przez ulice Miastka przeszedł tłum mieszkańców ubranych na czarno. Kilkaset osób przemaszerowało spod zamkniętego szpitala pod urząd miejski, protestując przeciwko likwidacji jedynej placówki medycznej w okolicy. Na miejscu obecny był reporter RMF FM, Stanisław Pawłowski, który relacjonował, że atmosfera była pełna emocji i niepokoju o przyszłość.
Przepracowałam tu 33 lata. Ten szpital był jak mój drugi dom – mówiła jedna z protestujących pielęgniarek.
Mieszkańcy obawiają się, że Miastko na długo pozostanie bez szpitala, który działał tu od pokoleń.