Bez rozgłosu i komunikatów prasowych pod koniec ubiegłego roku doszło do spotkania prezesa NBP Adama Glapińskiego oraz ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego. To dopiero drugie spotkanie dwóch najważniejszych ludzi dla polityki finansowej państwa. Oficjalna wersja mówi, że rozmowa dotyczyła kwestii, za które obaj urzędnicy odpowiadają, czyli stabilność polskiej gospodarki. Główny temat rozmowy był jednak inny.
Napięte relacje pomiędzy bankiem centralnym a rządem w kontekście tematów gospodarczych mają w Polsce długą tradycję. Jest ona podtrzymywana także obecnie, kiedy na czele Narodowego Banku Polskiego stoi prezes Adama Glapiński, a szefem resortu finansów jest minister Andrzej Domański.
Szczególnie że partia tego drugiego idąc do wyborów, obiecywała usunięcie szefa banku centralnego ze stanowiska. Po dojściu do władzy rozpoczął się nawet formalny proces zmierzający do postawienia Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Wiele wskazuje jednak, że ten scenariusz się nie zmaterializuje, bo jak podała agencja Bloomberg, rząd po cichu rezygnuje z rozliczenia szefa NBP.