Bezwartościowy węgiel, tajne spotkania w domu urzędnika KPRM i spółki zakładane tuż przed rządowymi zleceniami. Ujawnione szczegóły działalności Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych rzucają nowe światło na mechanizm wyprowadzania publicznych pieniędzy. Blisko 330 mln zł trafiło z RARS do spółki 2 biznesmenów, kolegów ówczesnego współpracownika premiera Mateusza Morawieckiego - donosi Onet.
Afera wokół Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych okazuje się znacznie większa, niż zakładano, a do grona podmiotów zarabiających krocie na dostarczaniu agencji bezwartościowych towarów dołączyła kolejna spółka. Jak donosi Onet, z kasy RARS wyprowadzono niemal 330 milionów złotych do firmy prowadzonej przez biznesmenów powiązanych ze współpracownikami byłego premiera Mateusza Morawieckiego.
Aż 240 milionów złotych z tej kwoty przeznaczono na zakup 753 tysięcy ton węgla z Kazachstanu, Kolumbii i Australii, który ostatecznie okazał się całkowicie bezwartościowy. Aż 40 procent sprowadzonego surowca nie spełniało jakichkolwiek norm, w związku z czym nie nadaje się on do sprzedaży i do dziś zalega w magazynach RARS.