W rosyjskiej armii służą m.in. młodzi obywatele Afryki, którzy padli ofiarą oszustwa i zostali zmuszeni do udziału w wojnie Rosji przeciwko Ukrainie. "Czasami nawet przez tydzień nie ma co jeść i pić. Tato, chcę wrócić do domu. Proszę, porozmawiaj z kimś" - taką rozpaczliwą wiadomość otrzymał ojciec jednego z młodych mężczyzn walczących po rosyjskiej stronie. O sprawie donosi agencja Reuters.
Co najmniej 17 obywateli Republiki Południowej Afryki miało zostać zwerbowanych do rosyjskiej armii pod pretekstem odbycia kursu ochroniarskiego, a następnie włączonych do rosyjskich sił zbrojnych i wysłanych do Donbasu.
Jednym z nich jest 20-letni syn Dubandleli, ojca trójki dzieci z Durbanu na wschodnim wybrzeżu RPA. Mężczyzna opowiada Reutersowi, że w lipcu był "niezmiernie dumny", gdy jego syn zgłosił się na elitarne szkolenie na ochroniarza VIP-ów w Rosji. Dziś jest w rozpaczy.