W komentarzach króluje metafora "nowej Jałty", ale i ona nie oddaje w pełni tego, czym jest amerykańsko-rosyjska umowa, która ujrzała właśnie światło dzienne. Plan Witkoffa-Dmitriewa to przepis na rozpad euroatlantyckiej architektury bezpieczeństwa i nie na koniec, a na początek nowej wojny. I nie wykluczone, że przedmiotem takiej agresji będzie już nie tylko Ukraina.
Wydawało się już, że Trump i jego ludzie w końcu zrozumieli cokolwiek z wojny rosyjsko-ukraińskiej i poprzez sankcje zaczęli wywierać presję na agresora. Byliśmy w błędzie, a amerykańska administracja w porozumieniu z Kremlem przygotowała bombę, zarówno dla Ukrainy, jak i dla Europy.