Po serii działań administracji Donalda Trumpa przeciwko imigrantom w Minnesocie wymiar sprawiedliwości znalazł się w stanie głębokiego kryzysu. W ciągu kilku tygodni kilkunastu prokuratorów z biura prokuratora federalnego złożyło rezygnację lub jest w trakcie jej składania, a wydział karny skurczył się do ułamka dawnej obsady. W sądach narasta chaos organizacyjny, a kolejne postępowania budzą wątpliwości co do ich zasadności. Z sali sądowej padają ostre oskarżenia pod adresem systemu i sposobu prowadzenia spraw. — Ten system jest do bani. Ta praca jest do bani — skarżyła się prokurator federalna podczas jednej z rozpraw.
Czy zadawanie pytań jest nielegalne? Według prokuratorów federalnych w Minnesocie zależy to od okoliczności. Don Lemon, były prezenter CNN i częsty krytyk prezydenta Donalda Trumpa, miał zrobić to w niewłaściwy sposób i został aresztowany oraz oskarżony o naruszenie wolności religijnej innych osób.
18 stycznia Don Lemon poszedł za grupą protestujących do kościoła w St. Paul, gdzie zakłócili oni nabożeństwo, sprzeciwiając się dodatkowej pracy pastora jako dyrektora terenowego Urzędu Imigracyjnego i Celnego (ICE). Lemon, stojąc z boku, transmitował to na żywo na swoim kanale YouTube. — W tej chwili panuje tu chaos, nie jesteśmy częścią grupy aktywistów, ale jesteśmy tu tylko po to, aby to relacjonować — mówi. Gdy protestujący opuszczają kościół, zauważa, że całe zdarzenie mogło być dla wiernych "niekomfortowe i traumatyczne" i pyta protestującą, czy uważa, że faktycznie pomogła swojej sprawie.