- Ranni Palestyńczycy najpierw mają szczęście, jeśli uda im się w ogóle dotrzeć do szpitala. A później, jeśli w nim przeżyją - mówi dr Jazid al-Adżluni, który pracuje w Strefie Gazy. Jordański lekarz w ramach misji humanitarnej leczy chorych i rannych w jednym z ostatnich działających szpitali. Ale poza sobą nie ma tam prawie nic, by ratować życie: brakuje leków, narzędzi, a nawet czystej wody. Zobacz rozmowę nagraną online ze Strefy Gazy.
- Tu nie da się korzystać z dotychczasowej wiedzy medycznej. To zupełnie nowa "nauka". Mówimy na to "medycyna wojenna". Nie masz narzędzi, nie masz materiałów, musisz improwizować - opowiada w rozmowie z Gazeta.pl dr Jazid al-Adżluni, chirurg szczękowo-twarzowy, który w tej chwili pracuje w szpitalu al-Aksa w Strefie Gazy. Zobacz całą rozmowę wideo: