Każdego roku pada ok. 22 tys. nowych diagnoz, a prawie 23 tys. osób umiera z powodu choroby. Choć u mężczyzn zauważalny jest spadek zachorowań, wzrasta liczba rozpoznań u kobiet, a także osób młodych, niepalących, spoza grup ryzyka. — Rak płuca jest dziś chorobą bardzo zróżnicowaną biologicznie, a dostępne terapie ukierunkowane molekularnie oraz immunoterapia potrafią diametralnie zmienić rokowania — ale tylko wtedy, gdy wykonamy badania na czas — zastrzega prof. dr hab. n. med. Rodryg Ramlau, onkolog, prezes Polskiej Grupy Raka Płuca, która przygotowała obszerny dokument "Misja Rak Płuca 2024-2034".
Co piąty nowotwór to rak płuca
Rak płuca pozostaje jednym z największych wyzwań zdrowotnych, odpowiadając za blisko 20 proc. wszystkich zgonów nowotworowych i będąc główną przyczyną śmiertelności zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet. Każdego roku diagnozę słyszy ponad 21 tys. osób, a podobna liczba pacjentów umiera, co plasuje Polskę w niechlubnej czołówce państw Unii Europejskiej z najwyższymi wskaźnikami umieralności (70,5 na 100 tys. osób przy średniej unijnej wynoszącej 52). Prognozy są jeszcze bardziej alarmujące: do 2040 r. liczba zachorowań może wzrosnąć do blisko 37 tys. rocznie.