Narine, 16-letnia obywatelka Armenii oskarża w krótkim materiale wideo premiera Nikola Pasziniana o przemoc seksualną, gdy dziewczyna miała zaledwie 11 lat. Filmik będący fałszywką AI zobaczyło dziesiątki tysięcy osób, podobnie jak plotkę o tym, że Maia Sandu, prezydentka Mołdawii, kupuje nasienie Eltona Johna. Obie te informacje są nieprawdziwe, a części z was mogą wydać się absurdalne lub śmieszne, ale taki schemat działania rosyjskiej dezinformacji jest widoczny również w innych krajach. Niestety niewiele się robi, by z tym walczyć.
Wpływy rosyjskiej dezinformacji zarówno na politykę krajową i międzynardową, jak i społeczeństwa tzw. Zachodu nie są już tylko słowami analityków w raportach i badaniach. Z fake newsami tworzonymi przez rosyjskie farmy trolli i całe sieci dezinformacji stykamy się obecnie na co dzień. Działania w sferze informacyjnej to stała broń w arsenale rosyjskich/radzieckich tajnych służb, a rozwój internetu i sieci społecznościowych tylko to podkręcił, a jednocześnie uwidocznił.
Polska od lutego 2022 r. stała się regularnym celem kremlowskiej dezinformacji, a do jej głównych celów należy m.in. podsycanie niechęci do ukraińskich uchodźców wojennych i migrantów zarobkowych czy oczernianie odnawialnych źródeł energii jak fotowoltaika i pompy ciepła. To tylko wierzchołek góry lodowej, ponieważ wpływ fake newsów inspirowanych przez Rosję widać w wielu innych "zapalnych" tematach.