W czwartek, 25 czerwca, na wschodniej granicy Polski doszło do tragicznego zdarzenia. Zginął 22-letni żołnierz z jednostki wojskowej w Koszalinie. Żandarmeria Wojskowa wykluczyła, by śmierć miała związek z pełnioną służbą. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Lublinie.
Według informacji przekazanych przez "Kurier Lubelski", do tragedii doszło w czwartek. Wstępne ustalenia Żandarmerii Wojskowej wskazują, że w zdarzeniu nie brały udziału osoby trzecie. Służby podkreślają, że śmierć żołnierza nie była związana z jego obowiązkami służbowymi.
Jak poinformował w rozmowie z "Kurierem Lubelskim" rzecznik prasowy Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Lublinie, mjr Damian Stanula, po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce natychmiast udał się patrol wraz z grupą dochodzeniowo-śledczą. Przeprowadzono zabezpieczenie miejsca zdarzenia, wykonano czynności procesowe oraz oględziny ciała.