Amerykańska Agencja ds Żywności i Leków (FDA) wchodzi w epokę „cichej regulacji”. Kierownictwo agencji pod rządami Donalda Trumpa chce odejść od otwartych posiedzeń ekspertów w sprawie dopuszczenia konkretnych leków
Zwolennicy zmiany mówią o sprawności i odejściu od „teatru”. Krytycy odpowiadają: to demontaż jedynego miejsca, w którym nauka o nowych terapiach była konfrontowana publicznie z udziałem niezależnych specjalistów i pacjentów.
George Tidmarsh, dyrektor Centrum Oceny Leków i Badań CDER (Center for Drug Evaluation and Research), zapowiedział, że FDA chciałaby odejść od zwoływania komitetów doradczych przy ocenach pojedynczych wniosków rejestracyjnych leków, bo „nie są potrzebne”.