Administracja USA obiecała trzyetapowy plan działania dla Wenezueli — stabilizację, odbudowę i demokratyczne wybory. Właśnie przystąpiła do ostatniego punktu, ale budzi on sporo kontrowersji — Amerykanie odsunęli na bok cieszącą się ogromnym poparciem Marię Corinę Machado, stawiając na mało znaną działaczkę. Decyzja ta wywołała duże zaskoczenie — Brian Naranjo, zastępca byłego ambasadora USA w Wenezueli, przyznał, że gdy dowiedział się o tej kandydaturze, "prawie spadł z krzesła". Okazuje się jednak, że Trump ma w tym ukryty cel.
Niniejszy tekst powstał w ramach projektu Axel Springer Global Reporters Network, którego Onet jest częścią.
W ciągu prawie ośmiu miesięcy, które minęły od momentu, gdy amerykańskie siły specjalne schwytały dyktatora Wenezueli, hotel Marriott w centrum Caracas stał się centrum działań USA w tym kraju.