Niemieccy żołnierze pomogą pilnować bezpieczeństwa Ukrainy po ewentualnym zawieszeniu broni? Prasa komentuje.
Koalicja chętnych po wtorkowym szczycie w Paryżu wydała deklarację ws. gwarancji bezpieczeństwa ze strony państw UE dla Ukrainy w przypadku zawieszenia broni. Zaangażowane w misję mają być siły pokojowe z Europy, a monitorowaniem miałyby kierować USA. Dodatkową deklarację o wysłaniu wojsk podpisały z Ukrainą Francja i Wlk. Brytania. Ustnie zadeklarował to też premier Hiszpanii, podobnie – kanclerz Niemiec, przy czym ten ostatni zaznaczył, że niemieckie siły mogłyby wesprzeć sojuszników w Ukrainie, działając z sąsiadującego z nią kraju NATO, np. Polski.
Dla Putina to ważny sygnał: zna cenę pokoju
„Formalnie rzecz biorąc, decyzje podjęte na spotkaniu ’koalicji chętnych’ w Paryżu nie są niczym nowym” – pisze „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. „Jednak mentalnie i geopolitycznie fakt, że Europa jest teraz gotowa wysłać do Ukrainy po potencjalnym zawieszeniu broni własnych żołnierzy, stanowi ważny krok. Byłoby to coś, czego w przeszłości Europejczycy tak często nie robili: wzięliby na siebie główną odpowiedzialność za bezpieczeństwo na własnym kontynencie”.