To bliski współpracownik Karola Nawrockiego stoi za zamieszaniem wokół nominacji oficerskich dla funkcjonariuszy ABW oraz kontrwywiadu, które wybuchło w poprzednim tygodniu — ujawniają prowadzący "Stanu Wyjątkowego". — Trochę się bawicie zapałkami — przestrzega Andrzej Stankiewicz.
Po tym, jak prezydent odmówił w piątek podpisania nominacji oficerskich dla funkcjonariuszy ABW i wywiadu, w ostrych słowach skrytykował go w mediach społecznościowych premier. — Prezydent uznał, że nie podpisze tych promocji. To taki dalszy ciąg jego wojny z polskim rządem. Żeby być prezydentem, nie wystarczy wygrać wybory — stwierdził Donald Tusk. Potem odpowiedział mu Karol Nawrocki, podkreślając, że Donald Tusk zabronił spotykania się z nim szefom służb. Przez kolejne dni obserwowaliśmy przerzucanie się argumentami.