To premier Donald Tusk osobiście zabronił szefom służb specjalnych spotkań z prezydentem Karolem Nawrockim, na co prezydent zareagował odmową podpisania awansów na pierwsze stopnie oficerskie ponad setce funkcjonariuszy ABW i SKW. Ale decyzja premiera nie była jedynie wyrazem niechęci do nowej głowy państwa. W tle znajduje się obawa o rosnące wpływy na funkcjonowanie Biura Bezpieczeństwa Narodowego ludzi Antoniego Macierewicza.
Awantura o awanse dla młodych funkcjonariuszy Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego — dwóch instytucji odpowiedzialnych za ustalanie i wyłapywanie potencjalnych dywersantów — rozpaliła emocje tuż przed 11 listopada. To właśnie tego dnia głowa państwa zwyczajowo ogłasza awanse w służbach mundurowych i specjalnych.
Listy ze 136 nazwiskami funkcjonariuszy wyznaczonych do mianowania na pierwszy stopień oficerski na biurku prezydenta leżały od lipca (SKW 40 nazwisk) i września (ABW 96 nazwisk).