Ostateczna opinia Międzynarodowego Zespołu Biegłych z zakresu medycyny sądowej, powołanego przez prokuraturę za rządów PiS, nie pozostawia wątpliwości: ofiary katastrofy smoleńskiej zginęły w wyniku wypadku komunikacyjnego, a nie eksplozji. Szczegóły tego dokumentu poznała "Gazeta Wyborcza".
Międzynarodowy zespół ekspertów został powołany w 2019 r. z inicjatywy Antoniego Macierewicza, który jako szef MON i przewodniczący podkomisji smoleńskiej forsował hipotezę zamachu. W skład zespołu weszli specjaliści z renomowanych ośrodków w Szwajcarii, Portugalii, Danii, Francji oraz eksperci z trzech polskich uniwersytetów medycznych.
Zadaniem zespołu było przygotowanie kompleksowej opinii na temat katastrofy z 10 kwietnia 2010 r., uwzględniającej całość zgromadzonego materiału dowodowego i wcześniejszych ekspertyz. Prace zakończono w sierpniu 2024 r., a już we wrześniu prokuratorzy otrzymali anglojęzyczną wersję raportu. Po przetłumaczeniu dokumentu na język polski, rodziny ofiar mogły zapoznać się z jego treścią w kancelarii tajnej.