Wojna odebrała im najbliższych. Mężczyźni są w rosyjskiej niewoli lub uznani za zaginionych. Tysiące kobiet w Ukrainie żyje nadzieją i niepewnością – zwłaszcza wtedy, gdy dochodzi do wymiany jeńców.
W ciągu ponad trzech lat od rozpoczęcia zakrojonej na szeroką skalę rosyjskiej inwazji na Ukrainie powstał największy ruch kobiecy w historii tego kraju. Matki, żony, córki, siostry, babcie, ciotki i narzeczone poszukują tysięcy żołnierzy, którzy zostali wzięci do niewoli przez rosyjskie siły zbrojne lub uznani są za zaginionych. Kobiety zorganizowały się w stowarzyszeniach lub nieformalnych grupach, które ze sobą współpracują.
Czekając na wymianę
Wymiany jeńców objęte są ścisłą tajemnicą. Dziennikarze nie są informowani ani o dokładnym czasie, ani o dokładnym miejscu. Nie podaje się również nazwy szpitala, do którego na badania lekarskie trafiają zwolnieni przez Rosję Ukraińcy. Mimo to, tego wczesnego poranka pod koniec maja, kilkuset cywilów gromadzi się na dziedzińcu kliniki w Czernihowie, czekając na przyjazd autobusów z ukraińsko-rosyjskiej granicy.