Proponowane Unii Europejskiej zmiany oznaczają niemal nieograniczony dostęp amerykańskich służb do danych naszych obywateli, także tych, którzy nigdy nie byli w USA i nigdy nie zamierzają tego kraju odwiedzić. W kontekście Polski to szczególnie niebezpieczne
nie powinniśmy dopuszczać do sytuacji, w której tzw. “sojusznik” dyktuje Europie, by ta w ramach tzw. “bezpieczeństwa granic” de facto poświęciła dobro i prywatność własnych obywateli tylko dlatego, że USA deklarują analogiczną gotowość
USA planują zaostrzyć wymagania względem osób odwiedzających USA – oraz względem całych państw należących do programu ruchu bezwizowego. Od przyjezdnych będzie wymagane m. in. skorzystanie z mobilnej aplikacji ESTA, podanie 5-letniej historii socialmediów, danych biometrycznych, a także informacji o członkach rodziny, łącznie z ich miejscem urodzenia i numerami telefonów używanymi w ciągu ostatnich 5 lat.