Stany Zjednoczone przygotowują się na możliwy atak na Iran, a do ewentualnej wojny może dołączyć Hezbollah. Decyzja o rozpoczęciu operacji należy do prezydenta USA, jednak działania mają być prowadzone we współpracy z Izraelem. W Jerozolimie narasta niepokój wobec podejścia Donalda Trumpa, który oczekuje szybkiego sukcesu, choć konflikt może trwać miesiącami — twierdzą izraelskie media.
Podczas kilkunastodniowej wojny rozpoczętej przez Izrael w czerwcu 2025 r. — do której na krótko dołączyły USA, atakując irańskie obiekty jądrowe — libański Hezbollah zachował bierność, jednak dowództwo armii izraelskiej ocenia, że w razie kolejnej wojny z Iranem ta grupa zbrojna może włączyć się do walki.
Teheran ma wywierać presję na nowego lidera Hezbollahu, szejka Naima Kasema, by "spłacił dług" za wieloletnie wsparcie, i zaatakował Izrael w razie eskalacji — informowały w ostatnich dniach izraelskie media, w tym portal Ynet oraz dzienniki "Haarec" i "Israel Hajom".