Według ustaleń amerykańskich mediów współpracownicy Donalda Trumpa mieli podjąć decyzję o odebraniu Ukrainie kluczowej broni. Chodzi o zapalniki do rakiet, które miały znaczący wkład w walce z Rosją.
USA nie traktują Ukrainy priorytetowo?
Z ustaleń dziennika wynika, że 4 czerwca minister obrony USA Pete Hegseth nie wziął udziału w spotkaniu w siedzibie NATO dotyczącym wojny w Ukrainie. Jego europejscy odpowiednicy prowadzili tam rozmowy na temat dalszej pomocy wojskowej. USA reprezentował tam ambasador przy NATO Matthew Whitaker. Ma to być dowód na to, że Ukraina nie jest już priorytetem dla USA. Wcześniej Hegseth informował, że to Europa powinna zagwarantować większą część pomocy militarnej dla Ukrainy. Przypomnijmy, zgodnie z badaniem Ukraine Support Tracker to właśnie Europa w ogólnym rozrachunku przekazała więcej środków na pomoc Ukrainie. Stany Zjednoczone mają przewagę (i to nieznaczną) jedynie, jeśli weźmiemy pod uwagę sam obszar pomocy wojskowej.