W Michniowie (Świętokrzyskie) oddano hołd 204 ofiarom pacyfikacji wsi przez Niemców w 83. rocznicę tej zbrodni. W niedzielnych uroczystościach przed Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich upamiętniono także mieszkańców z setek innych polskich wsi spacyfikowanych w czasie wojny.
W obchodach uczestniczyli przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, Instytutu Pamięci Narodowej, służb mundurowych, harcerze, mieszkańcy regionu oraz potomkowie ofiar. Od lat to właśnie oni składają pierwszy wieniec przed pomnikiem upamiętniającym zamordowanych mieszkańców Michniowa.
Wśród uczestników była Jadwiga Jabłońska, która w lipcu 1943 roku miała pięć lat. W niemieckim ataku zginęli jej dwaj starsi bracia (19 i 22 lata) – zatrzymani przez esesmanów, kiedy szli do pracy w Suchedniowie. Wraz z innymi mężczyznami, podejrzanymi o współpracę z partyzantami, zostali zapędzeni do stodoły i spaleni żywcem. Ona w tym czasie w domu zajmowała się nowonarodzoną siostrą. Po ataku wraz z rodzicami i młodszą siostrą, uciekła do lasu. - Przez miesiące chowaliśmy się w lesie i w sąsiednich miejscowościach; z naszej nic nie zostało - wspominała.