"Czekałem na ten dzień 100 lat" - powiedział z uśmiechem pułkownik Romuald Lipiński, bohater spod Monte Cassino, który dziś obchodzi swoje setne urodziny. W piątek z tej okazji w ambasadzie RP w Waszyngtonie zgromadzili się jego bliscy, przyjaciele, pracownicy polskiej placówki dyplomatycznej i żołnierze z attachatu wojskowego, którzy przygotowali dla niego urodzinową niespodziankę. Były życzenia 200 lat, wielki tort, list od ministra obrony narodowej i gratulacje od władz stanu Wirginia, gdzie mieszka polski weteran.
Pułkownik Romuald Lipiński, który obchodzi swoje setne urodziny, dwa razy dziennie ćwiczy, jest członkiem grup dyskusyjnych, w lokalnych szkołach opowiada o wojennych czasach i chętnie bierze udział w uroczystościach, na które jest zapraszany. Trzeba być aktywnym, bo inaczej człowiek zdziadzieje - powiedział.
Dobry humor i aktywność fizyczna to jego recepta na długowieczności. Dużo czyta, słucha muzyki. W rozmowie z korespondentem RMF FM Pawłem Żuchowskim mówi, że ćwiczy dwa razy dziennie, by zachować sprawność.