Nauczyciele, pracownicy urzędów i inspekcji, mundurówka oraz najważniejsze osoby w państwie mogą liczyć w przyszłym roku na większe pieniądze. Uchwalona ustawa budżetowa zakłada 3 proc. wzrost wynagrodzeń. Podwyżkę dostanie też prezydent Karol Nawrocki, który dopiero od pięciu miesięcy sprawuje najwyższy urząd w państwie.
W 2024 r. pensje w budżetówce zostały podniesione o 20 proc., a nauczyciele dostali aż 30 proc. więcej — w ten sposób rząd zdecydował się zrealizować przedwyborczą obietnicę dotyczącą radykalnego wzrostu płac. Ustalając wynagrodzenia na ten rok, rząd już taki hojny nie był. Pensje wzrosły o 5 proc. W przyszłym roku będzie jeszcze skromniej — wynagrodzenia osób pracujących na rzecz państwa i instytucji państwowych wzrosną o 3 proc. i maja być naliczone od 1 stycznia 2026 r. Wyniosą tyle, co inflacja. Związkowcy podkreślają, że takiej podwyżki pracujący na szeregowych stanowiskach realnie w kieszeni nie zobaczą.