Ujawnione przez serwis Axios punkty planu pokojowego, który został wynegocjowany przez administrację Trumpa z Rosjanami, potwierdzają nasze wyrażone wczoraj obawy. Amerykanie chcą narzucić Ukrainie skandaliczne warunki. To niebezpieczne dla Polski. Plan ten wygląda tak, jakby ze strony rosyjskiej negocjowali go rozumiejący sztukę dyplomacji zawodowcy, a z amerykańskiej całkowici dyletanci i amatorzy lub też ludzie przekupieni przez Rosjan. Niektóre zapisy są wręcz wobec Ukraińców obelżywe.
Wiele punktów zawiera tak ogólne, mało precyzyjne, nieobwarowane jakimikolwiek warunkami czy też sankcjami i dające się w dowolny sposób interpretować zapisy, że żaden poważny dyplomata nigdy by swojego podpisu pod tak kuriozalnym dokumentem nie złożył.
Rosjanie, dodajmy, poważnymi dyplomatami jak najbardziej są. Jako że jednak brak precyzji tego, co administracja Trumpa w praktycznie każdym punkcie wynegocjowała, opłaca się wyłącznie Rosji, a nie Ukrainie, Rosjanie swój podpis złożyć mogą.
Z perspektywy Polski plan jest skrajnie niekorzystny, bowiem Amerykanie w punkcie 9 zgodzili się na zapis w istocie podważający również i naszą suwerenność.
Plan pokojowy Trumpa jest pomnikiem upadku amerykańskiej dyplomacji pod rządami Trumpa. Umowa, którą wynegocjowali Amerykanie nie nadaje się do podpisania i musi zostać odrzucona.