Donald Trump domaga się pomocy od państw NATO w udrożnieniu cieśniny Ormuz i sugeruje, że brak takiego wsparcia może zagrozić przyszłości NATO. To stanowisko prezydenta USA stawia Polskę w bardzo trudnej sytuacji z kilku powodów.
Z jednej bowiem strony nie powinniśmy dać się wciągnąć w ewidentnie nieprzygotowaną, nieprzemyślaną, a w razie naszego nadmiernego (czyli ofensywnego) zaangażowania po stronie Stanów Zjednoczonych, grożącą nam chociażby aktami terroryzmu amerykańską wojnę przeciwko Iranowi.
Z drugiej strony w naszym interesie niezmiennie jest to, byśmy byli postrzegani przez Waszyngton i Trumpa jako wierny sojusznik.