Komendant 1. Wojskowego Szpitala Klinicznego w Lublinie, płk Aleksander Michalski, rozważa likwidację Banku Krwi i Pracowni Immunologii Transfuzjologicznej. Lekarze alarmują: to igranie z życiem pacjentów, ryzyko paraliżu operacji i bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. W tle sprawy pojawiają się zarzuty o zastraszanie personelu przez dyrekcję, niegospodarność i przedkładanie prywatnych ambicji szefa kosztem szpitala.
Wojskowy szpital w Lublinie nie jest zwykłą placówką medyczną. Położenie blisko granicy z Ukrainą i Białorusią sprawia, że ma on ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa oraz struktur NATO w przypadku potencjalnego konfliktu. Zapytane o rolę szpitala w planach zabezpieczenia medycznego wschodniej flanki Ministerstwo Obrony Narodowej odpowiedziało krótko: "Odpowiedź na to pytanie objęta jest klauzulą niejawną".