Premier Tajlandii Anutin Charnvirakul zamyka kanały negocjacji z Kambodżą i twierdzi, że nie będzie rozmawiał z Donaldem Trumpem. Rozejm zawarty pod auspicjami amerykańskiego prezydenta w październiku zostaje uznany przez Bangkok za nieważny — podaje tajski dziennik "Khaosod".
Pod koniec października w Malezji podpisano porozumienie o zawieszeniu broni między Kambodżą a Tajlandią. Stało się to w obecności prezydenta USA Donalda Trumpa. Porozumienie miało zakończyć kilkumiesięczny konflikt graniczny. W ostatnich godzinach walki rozgorzały na nowo i obie strony obarczają się winą za ich wznowienie.
Dziesiątki tysięcy cywilów po obu stronach spornej granicy zostało już ewakuowanych. Starcia mają obejmować pięć miejsc na granicy. Nowa runda walk jest uznawana za najpoważniejszą od pięciodniowej wojny w lipcu.