Reakcja UE na wojnę w Iranie jest miksem zaskoczenia, obaw i różnorodności interesów tworzących ją państw. Nikt nie dołączył do wojny. Ale Unia nie ucieknie od pytania o swoją rolę.
Dwie fregaty klasy Belharra – jedna z systemem antydronowym Kentauros – oraz para myśliwców F-16 – to pomoc, jaką Grecja wysłała na Cypr po tym, jak dron typu Szahed uderzył w brytyjską bazę w Akrotiri na tej wyspie.
I jest to najostrzejsza jak dotąd reakcja jednego z państw Unii Europejskiej na – jak to określił grecki minister obrony Nikos Dendias – „niesprowokowane ataki na terytorium Cypru”, czyli zaledwie odprysk rozpoczętej 28 lutego przez USA i Izrael wojny w Iranie.
Grecję i Cypr łączy historia, kultura i geografia. Ta sama geografia powoduje też, że Cypr – najbliższe Bliskiego Wschodu państwo członkowskie Unii Europejskiej – znalazło się w zasięgu irańskich rakiet i dronów.