Setki osób wypełniły Katedrę Polową Wojska Polskiego, żegnając w piątek zmarłego generała Waldemara Skrzypczaka. Był człowiekiem honoru, przedkładał dobro armii nad własne korzyści, dbał o żołnierzy, był z nimi solidarny, a ci darzyli go miłością – wspominali go duchowni, wojskowi i politycy.
„Wojsko polskie ociera łzę, bo było dla niego całym życiem” – powiedział wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Przypomniał, że gen. Skrzypczak był pierwszym dowódcą wielonarodowej dywizji w Iraku, na którego zmianie nie zginął żaden polski żołnierz.
Biskup polowy WP Wiesław Lechowicz podkreślił, że generał był gotów ponosić osobiste straty „w imię honoru i troski o żołnierza i o armię”.