W ostatnim czasie stolica Belgii mierzy się z falą przemocy związaną z przestępczością narkotykową. Tylko w tym roku doszło do 57 strzelanin. W związku z tym władze - jak podaje Politico - rozważają zaangażowanie wojska w walce z narkogangami.
Bruksela walczy z narkogangami
W stolicy Belgii narasta problem przestępczości związanej z narkotykami. W lutym sieć obiegło nagranie, na którym zamaskowani mężczyźni strzelają z broni automatycznej przed stacją metra. W sierpniu brukselski prokurator Julien Moinil zwrócił uwagę na eskalację przemocy. Wyliczył, że tylko w tym roku doszło do 57 strzelanin, z czego 20 miało miejsce latem. Zginęły co najmniej cztery osoby, a osiem zostało rannych. Problem nie pojawił się jednak w tym roku. W 2024 roku odnotowano 92 strzelaniny. Zginęło dziewięć osób, a 48 zostało rannych. - Czas się obudzić i zrobić porządek z tymi dzielnicami, w których królują narkotyki - powiedział Moinil. - Każdy w Brukseli może zostać trafiony zabłąkaną kulą - ostrzegał.