Wojsko szykuje się do masowych szkoleń rezerwistów. W 2026 r. wezwania mogą trafić nawet do 200 tys. kierowców z uprawnieniami kategorii C oraz D. Dla firm transportowych to poważny problem — grozi przestojami, stratami finansowymi i brakiem jakichkolwiek rekompensat.
Skala szkoleń zaskakuje branżę
Chociaż zapowiedzi szkoleń rezerwistów nie są dla przewoźników zaskoczeniem, to skala planowanego przedsięwzięcia budzi poważne obawy. Przewoźnicy obawiają się, że decyzje zapadną bez konsultacji, a skutki finansowe spadną wyłącznie na przedsiębiorców.
— To kolejny temat, który powinien być przedmiotem rozmów rządu z branżą. Boimy się, że zostaniemy postawieni przed faktem dokonanym i kolejnymi stratami finansowymi — mówi Dariusz Matulewicz, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.