Wojsko Polskie zaczyna odkurzać stare strzelnice, które przez ostatnią dekadę zarastały trawą i paragrafami. Część obiektów już wraca do użytku, kolejne czekają na decyzje i remonty.
Przez lata strzelnice wojskowe znikały z mapy nie dlatego, że przestały być potrzebne, ale dlatego, że coraz trudniej było pogodzić ich działanie z przepisami budowlanymi i środowiskowymi. Między 2015 a 2024 rokiem wydano łącznie 26 decyzji o wyłączeniu strzelnic z użytkowania. Do tych decyzji złożono już 17 wniosków o uchylenie, 3 obiekty są ponownie w eksploatacji, a 6 spraw wciąż analizują urzędnicy.
To dopiero początek. W wielu miejscach stan techniczny infrastruktury nie pozwala po prostu zdjąć kłódki z bramy i wznowić ognia. Potrzebne są remonty wałów ziemnych, kulochwytów, ekranów ochronnych czy systemów odwodnienia, a więc inwestycje, które muszą być skrojone pod obecne standardy bezpieczeństwa.