Stan przygotowania polskiego systemu ochrony zdrowia, w tym szpitali wojskowych, do zapewnienia ciągłości dostaw leków w warunkach kryzysu lub konfliktu zbrojnego pozostaje niewystarczający – powiedział „Menedżerowi Zdrowia” gen. broni prof. dr hab. n. med. Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego – Państwowego Instytutu Badawczego.
Lekowa odporność państwa
11 marca Komisja Obrony Narodowej wraz z Komisją Zdrowia omówiły informację na temat bezpieczeństwa lekowego kraju oraz wzmocnienia możliwości produkcyjnych leków i substancji czynnych w Polsce i Unii Europejskiej w kontekście licznych konfliktów zbrojnych, katastrof naturalnych oraz klęsk żywiołowych. Przedstawiciele rządu, wojska i branży farmaceutycznej zgodnie wskazali, że Polska musi wzmocnić siły do produkcji leków i substancji czynnych.
– Aktualnie przeważająca część surowców i substancji czynnych potrzebnych do wytworzenia leków pochodzi z fabryk ulokowanych na terytoriach państw trzecich, zwłaszcza Chin i Indii. Szacuje się, że koszty inwestycji oraz produkcji na rynkach azjatyckich są o 20–40 procent niższe w stosunku do kosztów na rynku europejskim i dotyczy to ogólnie państw Unii Europejskiej, nie tylko Polski – stwierdziła wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka.
Przyznała, że oparcie bezpieczeństwa lekowego na globalnych łańcuchach dostaw jest niebezpieczne i może prowadzić do niedoborów leków.
Wiceminister zaznaczyła, że decyzje o produkcji danych substancji czynnych lub leków gotowych zależą w głównej mierze od podmiotów odpowiedzialnych i są ich decyzjami biznesowymi wynikającymi z podjętych przez nich strategii produkcyjnych.