Żołnierze Wojska Polskiego są nadal bardzo mocno zaangażowani w misję na granicy z Białorusią. Defence24.pl poznał najnowsze dane w tym zakresie. Służba na granicy to długotrwałe odsunięcie od rutynowego szkolenia w jednostce. Efekt – kłopot z wypełnieniem podstawowych zadań, czyli przygotowania jednostki do walki” – mówi w rozmowie z Defence24.pl posłanka Joanna Kluzik-Rostkowska, posłanka KO i wiceprzewodnicząca Sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Nie ma tygodnia, by do Defence24.pl nie napływały alarmujące sygnały o wpływie służby na granicy na szkolenie żołnierzy.
Pomimo upływu ponad czterech lat od rozpoczęcia kryzysu granicznego Wojsko Polskie nadal odgrywa kluczową (żeby nie powiedzieć wiodącą) rolę w fizycznym zabezpieczeniu granicy z Białorusią. Jak przekazała w odpowiedzi na pytania Defence24.pl rzeczniczka Straży Granicznej mjr SG Anna Sobieska-Tekień, średnio, w skali doby operacyjnej, w ochronę granicy z Białorusią zaangażowanych jest blisko 400 funkcjonariuszy SG oraz niespełna 2,4 tys. żołnierzy.
W praktyce misja na granicy angażuje znacznie więcej żołnierzy, bo konieczne są przecież rotacje, a także zabezpieczenie logistyczne żołnierzy służących w celu wsparcia Straży Granicznej. Widać więc bardzo wyraźnie, że to Wojsko Polskie faktycznie pełni rolę dominującą, pomimo upływu lat i budowy oraz wzmacniania zapory. Nie mówiąc już o zapowiedziach wzmacniania samej SG, która formalnie odpowiada za operację (Siły Zbrojne RP mają ją tylko wspierać).