Po katastrofie F-16 podczas prób przed Air Show w Radomiu, w której zginął major Maciej "Slab" Krakowian, pojawiło się sporo komentarzy o tym, czy takie pokazy powinny się odbywać. Głos w dyskusji zabrało wojsko.
Wojsko zabrało głos w sprawie pokazów lotniczych
"Chcemy podkreślić, że w pokazach lotniczych biorą udział wyłącznie piloci o najwyższych kwalifikacjach - doświadczeni instruktorzy, którzy od lat szkolą kolejne pokolenia adeptów lotnictwa. To osoby obdarzone pełnym zaufaniem, pasjonaci i profesjonaliści, dla których bezpieczeństwo zawsze było priorytetem" - napisano w najnowszym oświadczeniu wydanym przez Wojsko Polskie. Następnie podkreślono, że "pokazy lotnicze nie są jedynie widowiskiem". "To świadectwo poświęcenia, pasji i odpowiedzialności lotników, którzy tysiące godzin spędzają w powietrzu, doskonaląc swoje umiejętności i ściśle przestrzegając procedur bezpieczeństwa" - dodano. Wojsko przekazało, że każdy lot pokazowy "jest starannie planowany, zatwierdzany i nadzorowany". Dalej w oświadczeniu wyjaśniono, że każdy pilot ma przydzielonego tzw. safety observera, który z ziemi czuwa nad przebiegiem akrobacji, monitoruję przestrzeń i warunki. "Dzięki temu wykonują swoje manewry z pełnym skupieniem, wiedząc, że ktoś stale czuwa nad każdym szczegółem lotu" - podkreślono.