— Wojsko nie jest do tego, żeby pilnować torów. Przecież to jest absurd — denerwuje się w rozmowie z Onetem oficer Wojska Polskiego. — Co z tego, że nakupimy nowego sprzętu, jak nie ma kiedy nauczyć się korzystać z jego możliwości, bo trzeba ciągle w czymś wspomagać Straż Graniczną, SOK i Policję. To nie są dzidy i kije. To w większości skomplikowane urządzenia, wymagające umiejętności w obsłudze. A wszystko w obliczu możliwej agresji ze strony Rosji — dodaje inny żołnierz, komentując rozpoczętą właśnie operację "Horyzont".
Zarządzona przez szefów MSWiA i MON operacja "Horyzont" ruszyła w ostatni piątek o północy. To szeroko zakrojony projekt działań na rzecz wzmocnienia ochrony infrastruktury krytycznej, wspólnego patrolowania oraz koordynacji pracy wszystkich służb państwowych w odpowiedzi na rosnące zagrożenia dywersyjne i trwającą wobec Polski wojnę hybrydową. To działania podjęte w odpowiedzi na zlecane przez Rosjan ataki na naszą infrastrukturę kolejową.
10 tysięcy żołnierzy do pomocy policji i innych służb