Po naszym artykule o nieprawidłowościach w wojskowym szpitalu w Lublinie resort obrony zakończył już kontrolę i zapowiada dalsze kroki. Tymczasem szpital szuka ludzi, którzy z nami rozmawiali. Robi to przy pomocy prokuratorskich przeszukań.
Od połowy kwietnia Onet opisuje kolejne bulwersujące wydarzenia związane z 1. Wojskowym Szpitalem Klinicznym w Lublinie. Z końcem zeszłego roku w szpitalu powstał Zakład Medycyny Pola Walki i Katastrof, który już od stycznia tego roku miał szkolić wojskowych medyków pod kątem działania w strefach wojennych. Szpital wypromował swój zakład, wykorzystując do tego media.
My w artykule "’Zwykła ściema, żeby wyciągnąć pieniądze’. Szkolenie medyków i szopka dla ministra" opisaliśmy, że szpitalni instruktorzy nie mają żadnego doświadczenia na polu walki, a w związku z tym ich wiedza o tego rodzaju medycynie jest co najmniej wątpliwa. Napisaliśmy również o walce o wpływy i pieniądze, jaka toczy się w tle tej sprawy.