Stanisław Asiejew* przez ponad dwa i pół roku był więźniem separatystów samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej i napisał o tym książkę. Jest też weteranem trwającej od 24 lutego 2022 roku wojny Rosji przeciw Ukrainie.
DW: Jak długo był Pan na froncie?
Stanisław Asiejew: – Dziewięć miesięcy, od grudnia 2023 do września 2024 roku. Walczyłem pod Pokrowskiem. Po kolejnym natarciu Rosjanie zajęli nasze pozycje, a ja zostałem podwójnie zraniony przez odłamek miny, który trafił mnie w szyję i dostał się do klatki piersiowej. Przez półtora miesiąca leżałem w szpitalu w Kijowie. W tym czasie Rosjanie zniszczyli mój batalion. A ja zostałem zdemobilizowany.
Przed tą wojną był Pan więziony w Doniecku, głównie w obozie Izolacja, który – jak Pan napisał w swojej książce – jeden z Pańskich współwięźniów nazwał „donieckim Dachau”.